D: Idziesz już? Mamy jechać po bilety, pamiętasz?
T: Kurde, zapomniałam, będę za 20min.
Szybko się ubrałaś, a włosy spięłaś w luźnego koka.
Wybiegłaś z domu, Demi mieszkała dość blisko więc za 5 minut byłaś już pod domem. Demi już tam dawno czekała.
D: Idziemy?
T: Tak tylko szybko.
Gdy doszłyście do miejsca, w którym sprzedawali bilety Demi zatrzymała się i wskazała na czarną limuzynę, wokół której stało wiele nastolatek.
T: Demi, myślisz o tym samym co ja?
D: Tak [t.i.]
Pobiegłyście w stronę pojazdu i zdążyłyście tylko zerknąć przez okno... to byli oni, wasi idole.
Pobiegłyście do budki i kupiłyście bilety. Nie mogłyście się doczekać. Wróciłaś do domu i zobaczyłaś...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz